piątek, 3 maja 2013

Ratownictwo Górskie i telefony alarmowe w Karpatach (Polska, Ukraina, Słowacja, Czechy, Rumunia)


Ratownictwo Górskie i telefony alarmowe w Karpatach (Polska, Ukraina, Słowacja, Czechy, Rumunia)

Sprawa ratownictwa górskiego, to jeden z tematów, który żywo interesuje turystów długo przed wyjściem w góry.  Każdy z nas, przemierzający wysokie połoniny i skaliste granie, pewniej czuje się ze świadomością, że może liczyć na pomoc profesjonalistów w razie ewentualnego wypadku.
W tym temacie postanowiłem zebrać w jednym miejscu syntetyczne informacje dotyczące górskich służb ratunkowych, działających w Karpatach. Znajdziecie tu także przydatne telefony alarmowe, jak i  parę słów o płatnych i darmowych akcjach ratowniczych.  

1.       Polska
W naszym kraju na fachową pomoc ratowników górskich możemy śmiało liczyć.  Służby tego rodzaju  są bardzo dobrze rozwinięte, działają sprawnie i chyba każdy z turystów ma świadomość ich obecności.
Ratownicy pełnią dyżury przy stacjach narciarskich, schroniskach górskich i  miejscach newralgicznych pod względem ruchu turystycznego.  Dysponują nowoczesnym sprzętem, zapleczem logistycznym  i ogromnym doświadczeniem zawodowym.

TOPR – Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
http://www.topr.pl/ - na stronie znajdziemy wiele ciekawych informacji. Aktualny stopień zagrożenia lawinowego, prognoza pogody, czy kronika z aktualnych akacji ratunkowych to tylko przykładowe z nich.

GOPR – Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Obecnie składa się z  7 grup regionalnych:
-Bieszczadzka,
-Krynicka,
-Podhalańska,
-Jurajska,
-Beskidzka,
-Wałbrzysko-Kłodzka,
-Karkonoska
Dyżurki GOPR znajdują się również  przy schroniskach górskich w Tatrach Zachodnich (na hali Ornak, na Polanie Chochołowskiej)

http://www.gopr.pl/ - na stronie znajdziemy między innymi prognozę pogody, poradnik turystyczny i inne informacje a propos sytuacji w górach.

W Polsce obowiązuje uniwersalny numer ratunkowy  : 601 100 300




2.       Słowacja

HZS - Horská Záchranná Služba
Górskie pogotowie ratunkowe u naszych południowych sąsiadów ma się bardzo dobrze.   Zadania tej organizacji są szersze niż polskiego GOPR-u czy TOPR-u. Poza ratownictwem zajmuje się utrzymaniem szlaków i przewodnictwem górskim. HZS słynie przede wszystkim z ekspertów  w dziedzinie bezpieczeństwa lawinowego.  

http://www.hzs.sk/ - strona często aktualizowana i na bieżąco uzupełniana.  Możemy znaleźć tu bardzo dobre komunikaty pogodowe, dokładną ocenę zagrożenia lawinowego z podziałem na poszczególne pasma górskie i przepisy dotyczące ruchu turystycznego na Słowacji.

Numer alarmowy na Słowacji  to : 18 300


3.       Czechy

HSCR – Horska Sluzba Ceskiej Republiki
Po rozpadzie Czechosłowacji organizacja odseparowała się od słowackiej odpowiedniczki i od tej pory funkcjonuje samodzielnie.   Swoim działaniem obejmuje tylko  mały, beskidzki fragment Karpat, zaś gros zainteresowania służby tej przypada na Sudety.

http://www.hscr.cz/ - poza standardowymi informacjami, w ramach ciekawostek znajdziemy tam cennik akcji górskich, w Euro J

Górski numer alarmowy w Czechach to:   +420 1210



4.       Ukraina

U naszych wschodnich sąsiadów górskie służby ratownicze funkcjonują bardziej teoretycznie, niż w rzeczywistości.  Ktoś o nich słyszał, ktoś widział informacje o ukraińsko-polskich ćwiczeniach ratowników górskich, ale tak naprawdę nic sprawdzonego.

ДСАРСТ (DSARCT) - Derżáwna Specjalizówana Awaríjno-Riatuwáľna Slużba Pószuku i Riatuwánnia Turýstiw
W porównaniu do polskich lub słowackich służb dysponuje raczej słabymi środkami i zapleczem logistycznym.  Dyżurki znajdują się w leśniczówkach i niektórych bazach turystycznych.  Można je znaleźć między innymi w Worochcie, Kosowie, Jaremczach, Werchowynie, Osmołodzie.
Strony internetowej nie udało mi się zlokalizować (nie wykluczone, że jeszcze nie istnieje).
Dyrekcja organizacji mieści się w Iwano-Frankowsku , Tel. (3422) 2.35.60

Ogólny numer ratunkowy w Karpatach  ukraińskich to: 01 101



5.       Rumunia
W kraju posiadającym największy „udział” w łańcuchu Karpat, sprawa ratownictwa górskiego jest na dobrej drodze rozwoju.  Sytuacja wprawdzie wygląda lepiej niż na Ukrainie, jednak daleko jej do realiów polskich służb.  Wprawdzie słyszy się o wysokich wymaganiach dla ratowników, jednak biorąc pod uwagę powierzchnię rumuńskich Karpat, jest ich zdecydowanie zbyt mało, by mogli zapewnić efektywna opiekę nad turystami.

O Salvamont – ANSMR (Asociatia Nationala a Salvatorilor Montani din Romania)
Placówki Salvamont znajdują się w miastach i miasteczkach górskich. Latem mają także swoje dyżurki w bardziej popularnych miejscach turystycznych w górach.  Są one w dużym stopniu niezależne od siebie i samodzielne. Poza ratownictwem zajmują się oznaczeniami szlaków turystycznych  i opieką nad schronami ratunkowymi, które powstają z ich inicjatywy.

http://www.0salvamont.org/ - kontakt do regionalnych placówek Salvamontu, prognoza pogody i o samej organizacji.

Ogólny numer ratunkowy w Karpatach rumuńskich to: 078 2582 6 668



Płatne i bezpłatne ratownictwo górskie

Na terenie naszego kraju, jak zapewnie większości  z nas wiadomo ratownictwo górskie jest bezpłatne.  Dotyczy to zarówno GOPR i TOPR.
Polska w gronie krajów karpackich stanowi wyjątek. We wszystkich wymienionych powyżej państwach akcję ratunkową musimy pokryć z własnej kieszeni.  Jak wspomniałem, na stronie czeskiej HZS jest nawet cennik takiej „przyjemności”.  W kwestii odpłatności należy pamiętać o wzajemnej pomocy służb ratunkowych. To, że jesteśmy na terenie Polski, wcale nie wyklucza interwencji obcych ratowników górskich.  Polskie góry są najczęściej pasmami granicznymi i trzeba liczyć się z możliwością pobłądzenia, czy przejścia na terytorium sąsiedniego kraju. W praktyce oznacza to najczęściej, że w wypadku naszego telefonu do GOPR, czy TOPR, służby te poproszą o pomoc inne organizacje, które mogą nas obciążyć kosztami akcji poszukiwawczej i ratunkowej.
Rozwiązaniem jest oczywiście zakup ubezpieczenia. Oferują to niekiedy placówki konkretnych służb ratowniczych – np. HZS w Tatrach (nawet ubezpieczenia jednodniowe), czy rumuński Salvamont.
Inną opcją jest ubezpieczenie Alpenverein.  Spokojnie wystarczy nam ono na terenie Karpat, jednak trzeba wziąć pod uwagę dwie kwestie:
a)      Nie zawiera ono ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków  (NNW)
b)      Trzeba używać go razem z EKUZ (Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego), gdyż umowa ubezpieczenia Alpenverein zastrzega pierwszeństwo NFZ,  refinansowania  leczenia szpitalnego




Tomasz Duda








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz