poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Salomon Speedcross 3 - test i przykra niespodzianka uszkodzonych butów

Swoje Salomony Speedcross 3 kupilem 8 listopada 2013 r. Dlaczego pamiętam dokładnie datę?
Ano sprawdzałem ostatnio na potrzeby reklamacji.

Salomony Speedcross 3 zakupiłem jako buty typowo terenowe. Trudno odmówić im zresztą tego przymiotu, biorąc pod uwagę charakter bieżnika i budowę.
Do właściwości samych butów zastrzeżeń nie mam. Świetnie trzymają się na gruncie i śniegu, wygodne. Podeszwa miękka i jakkolwiek po typowo skalistych górach w nich nie biegałem to na moje potrzeby jest idealna. Wzmocnienie czuba  buta również poprawia jego odporność. W butach co prawda biegałem również po asfalcie i chodnikach, w sytuacjach awaryjnych. Nie dziwi więc fakt, że bieżnik trochę wytarł się na wysokości śródstopia i pięty.

Salomony Speedcross 3 najlepiej radzą sobie w lesie i na polu. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek poślizgnął się w takim terenie. Buty nie trzymają się podłoża jedynie wyjątkowo - na lodzie i miękkim błocie. Są to jednak warunki ekstremalne i wyjątkowe.

Salomon Speedcross 3 to buty wygodne i dobrze oddychające. Wbrew pozorom przy zachowaniu uwagi udaje się w nich stosunkowo długo zachować suche stopy. Przy tym zaznaczam, iż używam ich o każdej porze roku, a nigdy nie było mi ani zbyt gorąco, ani zbyt zmimno.

Teraz część krytyczna. Jeszcze niedawno uważałem Salomony za buty odporne i wytrzymałe. Jeszcze do niedawna nie nosiły wprost śladów zużycia poza bieżnikiem. Trudno mi oszacować, ile kilometrów w nich pokonałem, ale sądzę, że około 700, w tym kilka rajdów terenowych na 50 i 100 km.
Jakież było więc moje zdziwienie, gdy podczas tegorocznego "Skorpiona" zauważyłem dziurę. Na tym rajdzie nieraz wpakowałem się w plątaninę jeżyn, co w moim odczuciu uzasadniało powstałą wadę.
Jeszcze wieksze zdziwienie pojawiło się na mojej twarzy po wyczyszczeniu butów. Zauważyłem cztery ogromne dziury, szerokości 2 - 3 centymetrów. Każdy z butów miał po dwie. Symetryczne, na wysokości śródstopia, w miejscu zgięcia buta.

Początkowo sam winiłem siebie za uszkodzenie obuwia. Następnie jednak usłyszałem, że to bardzo popularny problem, iż w wyniku reklamacji  zwracają nowe buty właściwie każdemu. Potwierdzały to opinie w sieci, więc buty wysłałem. Zdziwienie jednak tknęło mnie i po raz trzeci kiedy okazało się, iż rzeczoznawca reklamacji nie uznał. Oczywiście standardowo: "Uszkodzenie mechaniczne" , " niewłaściwe użytkowanie" - ile razy każdy z nas to słyszał. Zresztą przesyłam ją poniżej. Ciekawe w jaki sposób powinny być używane buty terenowe? I jak uszkodzenie mechaniczne tłumaczyć w obliczu jego powszechności u innych użytkowników?
Również ciekawi mnie jak "specjalista od skór" wydał opinię w sprawie butów, które wedle moich informacji nie mają żadnego elementu skórzanego.
Ocenę pozostawiam Wam. Według mnie buty za prawie 400 zł powinny służyć dłużej.

P.S.
Jak powiedział sprzedawca: "reklamacje u producenta X rozpatruje niezależny rzeczoznawca Y, jakkolwiek może być niezależny w stosunku do ludzi, którzy mu płacą";). Myślę, że to wyczerpuje temat.

Dwa pierwsze zdjęcia podeszwy są sprzed roku. Kolejne - aktualne

Pozdrawiam
Tomasz Duda

17 komentarzy:

  1. To niestety całkiem "normalne" w tego typu cholewkach tzn. jest ona na tyle sztywna, że podczas jej zginania ( bieganie ) po prostu pęka. Mam NB, które maja bardzo podobna budowę cholewki i problem jest ten sam, dziury na zgięciach a podeszwa ok. Osobiście teraz patrzę jak zbudowany jest but i czy aby nie jest zbyt pancerny bo to wg mnie raczej gwarantuje dziury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak nie cholewa tu pękła. Poszedł cienki i elastyczny materiał zewnętrzny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie, wezcie pod uwagę że takie buty są szyte na kilka startów, a wymagacie od nich nie wiadomo jakiej żywotności....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie, wezcie pod uwagę że takie buty są szyte na kilka startów, a wymagacie od nich nie wiadomo jakiej żywotności....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ADIDASY KANADIE zarówno model 6 jak i 7TR po ok tysiącu km wyglądają u mnie prawie jak nowe (po upraniu :) Kolców już niewiele zostało, podeszwa ubita na amen tak, że biegać już się odechciewa ale wytrzymałość do pozazdroszczenia.

      Usuń
  5. kupiłem te buty w kwietniu 2016 za 459zł w INTERSPORT MEDISON GDAŃSK i po 4 miesiącach oddałem je do reklamacji ponieważ 1/3 powieżchni bieżnika starła mi się do zera i reklamacja nie została uznana

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za ten temat, już miałem je w koszyku. Dobrze że jeszcze postanowiłem poczytać opinie, teraz wiem że trzeba od tych butów trzymać się jak najdalej.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciorasz buty na kamieniach a oczekujesz że będą wyglądały jak nowe, na zdjęciu widać rozerwany szef, nie trafiłeś kijkiem w podłoże tylko w buta i czepiasz się producenta. Żenada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz pojęcia o czym piszesz, nie podpisujesz się z imienia i nazwiska i nazywasz recenzję żenadą?
      Pozostawiam to bez komentarza, a jedynie potwierdzam, iż butów nie kupiłbym drugi raz. Nie biegałem w nich po kamienistym podłożu (oczywiście poza kamieniami wystającymi z beskidzkiego błota.
      Ponadto absurdem jest bezpodstawne stwierdzenie, iż buta przebiłem kijkiem - to nie miało miejsca. W chwili obecnej mam buty Adidas Trail Response 21 i je polecam serdecznie. Zrobiły dwukrotnie więcej kilometrów niż te Salomony, a ciągle nie popękały i są w lepszym stanie od nich.
      Recenzja na chwilę obecną jest w mojej ocenie ciągle aktualna, a Tobie kolego Unknown udanych zakupów życzę. Za rok kupisz nowe...

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Salomon Speedcross 3
    No i okazało się, że Salomon to badziewi i szajs kupiłem je w Grudniu po Świętach w(Biegomaniak MILLENIUM HALL Al. KOPISTO 1 RZESZÓW) pobiegałem 20 dni i mam takie dziury jak na zdjęciu wyżej masakra sezonu nie wytrzymały szkoda kasy Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zrobilem dwa starty w zawodach 52km i 64km po wyczyszczeniu stwierdzilem przetarcia i dziury tam gdzie sie palce zginają żenada but za prawie 400 stówki wystarczył na ponad 100km :-/

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam...piszę,bo to u mnie temat na czasie,tylko,ze SPEEDCROSS 4......Właśnie dostałem na maila odpowiedż,ze reklamacja nie uznana.....Jak oglądam twoje zdjecia,to widze "swoje buty"....Tak samo trzasły i tez myślałem na początku,ze to może moja wina,ale za moment pękły drugie..Napewno nie od kijków bo z nimi nie biegam,ale zgadzam sie,jak tam ktoś napisał,że sztywne pancerne to i pekają....NIGDY WIĘCEJ TYCH BUTÓW.....Wtopiłem prawie 400 pln.....ale trudno......Kupiłem je w kwietniu 2017.a w wakacje 2017,już były załatwione......Jestem poprostu ZŁY TOTALNIE I POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZŁYCH...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już niestety smutny standard. Dziadostwo po prostu. Tymczasem zapraszam do testów innych moich butó - Adidas Response 21 - ok. 2 tys. km i nie do zdarcia.

      Usuń
    2. tzn...Za moment pękł mi drugi but...a nie druga para butów....sorry).

      Usuń
  12. Miałem ADIDASA....i one mi leżały..ale chciałem spróbować sobie salomona((((((((((((((((...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałem w odwrotnej kolejności, ale tak czy inaczej jedziemy na tym samym wózku ;)

      Usuń